Czarni 4 - 2 Śniardwy
W zakończonym Meczu Czarni Pokonali lidera okręgówki 4-2 ( 2 - 0 ). Bramki dla naszego zespołu strzelali : 1-0 - Cichocki Arkadiusz, 2 - 0 - Szarnecki Kamil, 3-0 - Cichocki Arkadiusz, 4 - 1 - Matwiejczyk Piotr. Czarni tym samym sprawili miłą niespodziankę , liczymy, że również w następnych meczach będzie podobnie.
Czarni - Śniardwy
Dziś o godzinie 16.00 Czarni podejmą na Stadionie Miejskim lidera Śniardwy Orzysz.
Nasz dzisiejszy przeciwnik z dorobkiem 51 punktów zajmuje pierwsze miejsce i jest praktycznie pewniakiem do awansu do IV ligi, jego przewaga nad drugą Vęgorią wynosi 8 punktów. Czarni zajmują 13 miejsce z dorobkiem 22 punktów. Liczymy, że nasz zespół po kiepskim występie w Pasymiu zagra dziś dużo lepiej i sprawi niespodziankę.
Kolejka 22
Czarni Olecko - Śniardwy Orzysz 25 kwietnia, 16:00
Wilczek Wilkowo - Polonia Lidzbark Warmiński 25 kwietnia, 17:00
Tęcza Biskupiec - LZS Knopin 25 kwietnia, 17:00
Pojezierze Prostki - Orlęta Reszel 26 kwietnia, 17:00
Mazur Ełk - Kłobuk Mikołajki 25 kwietnia, 16:00
Vęgoria Węgorzewo - MKS Jeziorany 25 kwietnia, 16:00
Granica Bezledy - Łyna Sępopol 25 kwietnia, 16:00
Mazur Pisz - Błękitni Pasym 25 kwietnia, 17:00
Adam Wyszyński: To była kompromitacja
Chwilę po zakończonym spotkaniu z Błękitnymi poprosiliśmy Adama Wyszyńskiego o kilka zdań na temat meczu.

- Jak na gorąco oceniasz spotkanie?
- Cóż, Czarni Olecko nie dojechali do Pasymia i myślę, że to jest komentarz odpowiadający na pytanie dlaczego było tak, a nie inaczej. Odpowiedź krótka, ale za to z dobitną puentą.

- Obwiniasz kogoś za stratę poszczególnych bramek?
- Nie chodzi o to, że kogoś obwiniam. Generalnie nasza gra w dzisiejszym meczu nie była dobra. Musimy męsko odpowiedzieć sobie na pytanie czy po prostu jest jakaś presja grania w "okręgówce", bo widocznie chyba nie wszyscy z tym sobie radzą i mam tu na myśli defensywę. Myślę, że dla niektórych osób ta liga to są za wysokie progi. Niestety gorzkie słowa, ale prawdziwe.

- Jak - pomimo porażek - wygląda obecnie atmosfera w zespole?
- Zawsze uważałem, grając w wyższych ligach i teraz, że atmosferę robi wynik. Jak wyników nie ma to nie oszukujmy się, ale super atmosfery to nie zbudujemy. Co prawda wcześniej było bez zastrzeżeń, ale uważam, że trzeba wstrząsnąć ekipą. Przegrana oczywiście wchodziła w kalkulację, bo jest to ciężki teren, gdyż Pasym dawno nie stracił punktów. Boli niestety styl w jakim przegraliśmy. Jest to najzwyczajniej kompromitacja i naprawdę nie pamiętam dawno takiego meczu.
Malanowski i partnerzy rozgromili Czarnych!
Czwarty mecz w tym roku i trzecia porażka. Oleccy zawodnicy polegli w meczu przeciwko Błękitnym aż 0:6.

Jak to powiedział po końcowym gwizdku sędziego Adam Wyszyński "Czarni nie dojechali do Pasymia", ale zacznijmy od początku...

Pasymska tragedia zaczęła się już sześć minut po pierwszym gwizdku sędziego. Najpierw po centrze z prawej strony i po strzale z bliskiej odległości interweniował Wojciech Muzyk, ale dobitka Patryka Malanowskiego okazała się skuteczna i Czarni przegrywali już 0:1. Prawie równo sto dwadzieścia sekund później kilkunastoosobowa grupa widzów przybyłych na stadion w Pasymiu mogła świętować po raz drugi. Po nieudanym zagraniu do wychodzącego na czystą pozycję Arkadiusza Cichockiego piłkę na własnej połowie przejął obrońca gospodarzy. Chwilkę potem defensor przerzucił piłkę na prawe skrzydło do niepilnowanego Damiana Rogalskiego. Zawodnik ten po przebiegnięciu około dwudziestu metrów i zbiegnięciu w kierunku środka pola karnego zdecydował się na uderzenie w długi róg. Po golu Rogalskiego swego zdenerwowania nie ukrywał rozgrzewający się po tej bramce Adam Wyszyński, który narzekał między innymi na brak komunikacji pomiędzy jego podopiecznymi. Utrata gola nieco zmobilizowała Czarnych i w dwunastej minucie pierwszy raz nasi zawodnicy strzelili na bramkę Błękitnych. Piłka jednak nie zagroziła kompletnie "bezrobotnemu" golkiperowi gospodarzy, który w całym meczu musiał poważnie interweniować tylko dwa razy (!), ale o tym później. Było kilka akcji, które gdyby zostały dokładniej rozegrane lub wykończone to mogłyby przynajmniej zagrozić gospodarzom. Chodzi o np. sytuację, gdy Miłosz Modzelewski w polu karnym okiwał jednego z obrońców Błękitnych, ale w końcowej fazie akcji piłkę na rzut rożny wybił inny gracz z Pasymia. Później po wybiciu z autu Jarosława Szczęsnego i po wymianie piłek między Arkadiuszem Cichockim a Piotrem Matwiejczykiem strzał Arkadiusza Cichockiego zza pola karnego poszybował obok bramki. Na trzy minuty przed końcem po centrze sprowadzonego w zimie z Warmii Olsztyn Damiana Rogalskiego w obręb "szesnastki" groźnym strzałem głowa piłkarz Błękitnych starał się pokonać po raz trzeci Wojciecha Muzyka, ale doskonała interwencja naszego młodego golkipera uratowała przed tzw. "golem do szatni". Więcej goli podczas pierwszych czterdziestu pięciu minut nie padło, choć gospodarze mogli sobie pluć w brodę za masę niewykorzystanych sytuacji.

Kilka minut po rozpoczęciu drugiej części spotkania Błękitni podwyższyli prowadzenie na 3:0. Później akcję z prawej strony zainicjował gracz Pasymia, który dobrym dośrodkowaniem w kierunku Patryka Malanowskiego stworzył kolejną okazję na bramkę w tym spotkaniu. Po okiwaniu Macieja Cichockiego Patryk Malanowski strzałem w okolice górnego rogu bramki zdobył swoją trzecią bramkę w tym spotkaniu. W sześćdziesiątej trzeciej minucie pierwszy raz Paweł Brzozowski musiał poważnie interweniować. Groźne uderzenie z okolic dwudziestego metra w wykonaniu Michała Wasilewskiego zmierzające pod poprzeczkę sparował na rzut rożny 17-letni golkiper Błękitnych. Osiem minut później mógł paść kolejny gol dla Pasymia, ale po strzale samobójczym. Zagranie z prawego skrzydła gracza gospodarzy próbował wybijać jeden z defensorów Czarnych. Następnie piłka poszybowała niebezpiecznie w kierunku bliższego słupka bramki, ale dobrym refleksem popisał się Wojciech Muzyk. Piąta bramka na koncie Błękitnych była efektem błędu Tomasza Kupca, który zagrał za krótko w stronę Wojciecha Muzyka. Pomyłkę naszego obrońcy wykorzystał Patryk Malanowski dobiegając do źle dogranej piłki i potem pakując piłkę do siatki. Później były dwie próby Czarnych, aby przynajmniej zdobyć bramkę honorową. Najpierw piłkę po uderzeniu Miłosza Modzelewskiego z okolic linii pola karnego na rzut rożny wybił Paweł Brzozowski, a kilka minut po tej akcji przed szansą stanął Dawid Bielecki, który nieczysto uderzył futbolówkę, którą spokojnie złapał bramkarz. Ostatni gol padł w ostatniej akcji meczu. Centra z rzutu wolnego i po strzale głową któregoś z piłkarzy Błękitnych a następnie dobitce niepilnowanego Michała Nosowicza po raz szósty (i na szczęście ostatni) Błękitni poprawili sobie humory na sobotni wieczór...

Fotorelacja ze spotkania! (KLIKNIJ TUTAJ)


Błękitni Pasym - Czarni Olecko 0:6 (0:2)
Patryk Malanowski 6', 48', 52', 75', Damian Rogalski 8', Michał Nosowicz 92'

Czarni: Wojciech Muzyk - Jarosław Szczęsny (Tomasz Kupiec 46'), Michał Wasilewski, Maciej Cichocki, Maciej Kosiński - Dawid Bielecki, Miłosz Modzelewski, Grzegorz Karaś (Adam Wyszyński 46'), Piotr Matwiejczyk - Daniel Bogdanowicz (Krzysztof Czuper 81'), Arkadiusz Cichocki

Błękitni: Paweł Brzozowski - Patryk Jagiełło, Daniel Włodkowski, Bogdan Cikacz, Damian Kruczyk - Michał Nosowicz, Piotr Młotkowski, Bartek Nosowicz (Piotr Mikołajewski) - Radosław Górecki (Mateusz Kędzierski), Rogalski (Michał Bany), Patryk Malanowski

Żółte kartki: Bartosz Nosowicz, Michał Nosowicz - Maciej Cichocki
Do Pasymia (wreszcie?) po punkty...
Czy Pasym okaże się szczęśliwy dla podopiecznych Adama Wyszyńskiego? Sobota pokaże czym różnimy się od Błękitnych.

Pasymianie po raz ostatni doznali goryzy porażki dwudziestego piątego paździerika poprzedniego roku, gdy w wyjazdowym spotkaniu z Orlętami Reszel ulegli 1:2. Tydzień temu o dobrej formie Błękitnych przekonali się zawodnicy Śniardw Orzysz. Lider naszej ligi przegrał przed własną publicznością aż 1:4. Co ciekawe, piłkarze naszego sobotniego rywalja mają (razem z Vęgorią Węgorzewo) obecnie najwięcej zdobytych goli w rozgrywkach - 25. Taka sama liczba towarzyszy też przy... ilości straconych bramek.

W przerwie doszło do kilku roszad w kadrze. Chyba najbardziej zaskakującą decyzją dla Błękitnych było odejście Arkadiusza Forusia, kapitana zespołu (pełnił funkcję kapitana od kilku sezonów), do IV-ligowego beniaminka Startu Kozłowo Arkadiusza Forusia. Z Pasymiem rozstał się też Sławomir Foruś. Na ich miejsce udało się sporawdzić kilku zawodników. Pierwszym z nich jest 19-letni Rafał Krazja, wychowanek A-klasowego Zrywu Jedwabno. Ponadto skład zasilił Damian Rogalski z DKS-u Dobre Miasto oraz powracający po kontuzji Kamil Kosiorek.

My musimy wreszcie zdobyć chociażby punkt, a wiadomo, że przy takiej dyspozycji rywala nie będzie to łatwe.

Początek spotkania w sobotę o godz. 17:00 na stadionie w Pasymiu.
Porażka pzred własną publicznością
Czarni Olecko już drugi raz wiosną musieli uznać wyższość rywali. Tym razem punkty olecczanom wyrwała sępopolska Łyna wygrywając w Olecku 2:1.

Czarni Olecko - Łyna Sępopol 1:2
Dawid Bielecki 24' - Szymon Rentkowski 30', Mateusz Orłowski 74'


Czarni: Wojciech Muzyk - Michał Wasilewski, Ariel Tusznio, Maciej Cichocki, Piotr Matwiejczyk (Krzysztof Marczuk 70'), Grzegorz Kuraś, Miłosz Modzelewski (Kamil Szarnecki 70') Daniel Bogdanowicz, Adam Wyszyński (Maciej Kosiński 80'), Dawid Bielecki, Arkadiusz Cichocki.
Czas na drugie zwycięstwo w tym roku!
W sobotę do Olecka zawita ekipa Łyny Sępopol, która w tabeli jest na ósmym miejscu.

W Wielką Sobotę sępopolanie sprawili nie lada niespodziankę wygrywając ze Śniardwami Orzysz 2:0 i tym zwycięstwem przerwali serię siedmiu wygranych meczów lidera naszej ligi.

Zawodnicy dowodzeni przez Tomasza Paszkowskiego w przerwie między rundami rozegrali siedem sparingów (w tym jeden turniej o Puchar Burmistrza Sępopola).

Victoria Bartoszyce - Łyna Sępopol 2:1
Łyna Sępopol - Granica Bezledy 0:4
Łyna Sępopol - Polonia Lidzbark Warmiński 5:5
Łyna Sępopol - Victoria Bartoszyce 3:3
Łyna Sępopol - Wilczek Wilkowo 1:2
Łyna Sępopol - Reduta Bisztynek 5:1
Granica Kętrzyn - Łyna Sępopol 9:3


Jesienią w Sępopolu Czarni przegrali 0:1. Jak będzie w sobotę? Fot. Paweł Piekutowski

Skład Sępopola w trakcie przygotowań zasilił (na zasadzie wypożyczenia) Szymon Rentkowski z MKS-u Korsze. 18-latek występujący na pozycjach napastnika oraz pomocnika charakteryzuję się częstą grą indywidualną. Warto też uważać na wychowanka Łyny Rafała Naruszewicza (w przeszłości występował w Romincie Gołdap). Dobrymi cechami tego zawodnika są takie aspekty jak dobry drybling oraz dobre uderzenie.

Spoglądając na ostatnie wyniki naszych rywali można zauważyć jedną rzecz - w dziewięciu spotkaniach aż osiem zakończyło się strzeleniem przynajmniej jednego gola przez Łynę. Trzy zwycięstwa i tyle samo remisów oraz zwycięstw - oto bilans wyjazdowych pojedynków zawodników Tomasza Naruszewicza.

Historia spotkań "u siebie" z Łyną:
Czarni Olecko - Łyna Sępopol 5:1 (15.09.2013r.)
Czarni Olecko - Łyna Sępopol 3:2 (6.08.2013r.)
Czarni Olecko - Łyna Sępopol 7:0 (28.04.2007r.)
Czarni Olecko - Łyna Sępopol 3:0 (3.05.2006r.)
Czarni Olecko - Łyna Sępopol 1:2 (18.05.2005r.)





Sędzią głównym tego spotkania będzie czwartoligowy arbiter Tomasz Tylus. Asystować mu będą Damian Dempski oraz Roman Gutkowski.

Początek spotkania w sobotę na Stadionie Miejskim w Olecku o godzinie 16:00!
Wojciech Muzyk: Sami jesteśmy winni porażki
Po spotkaniu z Wilczkiem Wilkowo porozmawialiśmy z Wojciechem Muzykiem. 17-letni bramkarz w tej rundzie wiosennej przeszedł z sekcji juniorskiej do seniorskiej.

- Nie udało wam się zrobić prezentu wielkanocnego w meczu z Wilczkiem. Jak na chłodno oceniasz spotkanie?
- Moim zdaniem był to kolejny przeciwnik w sezonie, który był zasięgu ręki i sami jesteśmy winni temu, że przegraliśmy. Zaczęliśmy dobrze spotkanie, ale nic nie wskazywało na to, że pozwolimy Wilczkowi zgarnąć sprzed nosa cenne punkty. Po meczu można polemizować, że gdyby nie "jedenastka" dla gospodarzy, którego podyktowanie było według mnie dużym błędem sędziego, to mecz mógłby inaczej się potoczyć. Jednak nie możemy szukać winnych, gdyż to nasze błędy zadecydowały odebrały nam zwycięstwo. Musimy z tej porażki wyciągnąć wnioski i walczyć o kolejne punkty.

- Trzymając się tego rzutu karnego to nie ukrywałeś chyba swej złości po nieobronionym rzucie karnym. Słyszałem, że chciałeś rzucić się w tę stronę w którą patrzył przed strzałem piłkarz Wilkowa, ale ostatecznie wybrałeś przeciwny bok bramki.

- Rzut karny to loteria, zawsze to powtarzam. Gdy zawodnik ustawił piłkę miałem w głowie jedno, zrobiłem drugie. Niestety, bywa.

- Do kadry dołączył doświadczony Andrzej Szyszko, który również jest trenerem bramkarzy w naszym klubie. Jak układa Ci się współpraca z "Angelo"?
- Bardzo cieszę się, że mam przyjemność móc trenować u boku Andrzeja. Jest to zawodnik od którego mogę się dużo nauczyć. Fachowe wskazówki umożliwiają mi doskonalenie i rozwinięcie swoich możliwości. Mój trening wygląda teraz inaczej, poczynając od rozgrzewki do końcowego rozbiegania. Mam nadzieję, że ta współpraca zaowocuje dobrymi występami w lidze.

- To Twój drugi mecz w seniorskim zespole. Nie było chyba trudno jeśli chodzi o aklimatyzację, bo w ekipie są zawodnicy, którzy grali z Tobą w juniorach.
- Nie było żadnego problemu. Wszyscy raczej są dobrze nastawieni na moją osobę. Razem ze mną dołączyło do zespołu też kilku juniorów, więc to też na pewno pomogło w tym, że odważniej "wchodziłem" do seniorów. Przy okazji chciałbym zaprosić naszych kibiców na następny mecz!
Bez punktu na Wielkanoc
Piłkarze Czarnych Olecko w Wielką Sobotę ulegli Wilczkowi Wilkowo 1:3.

Pogoda w Wilkowie (konkretnie w Łazdojach, bo tam znajduje się stadion) nie była zbyt najlepsza. Było wietrznie, deszczowo i zimno, ale mimo niekorzystnych warunków spotkanie obserwowało około sześćdziesięciu widzów.

Przez pierwsze kilkanaście minut na grząskiej murawie przeważali oleccy zawodnicy. Dodatkowym naszym atutem było to, że graliśmy "z wiatrem". Pierwszy strzał na bramkę oddał z rzutu wolnego Michał Wasilewski. Minutę później na prawym skrzydle Miłosz Modzelewski próbował dograć wbiegającego w pole karne Arkadiusza Cichockiego, ale po zagraniu zawodnika powracającego z juniorów białostockiej Jagiellonii piłka została wybita. W ósmej minucie Czarni egzekwowali rzut wolny. Po centrze Dawida Bieleckiego nisko lecące dośrodkowanie trafiło pod nogi Arkadiusza Cichockiego, który uderzył w kierunku dolnego rogu bramki Wilkowa. Pomimo uderzenia po leciutkim "koźle" bramkarz zdołał wybronić ten strzał. Dwie minuty po tej akcji poraz pierwszy pod olecką bramką zagościli gospodarze i oddali strzał w kierunku Wojciecha Muzyka. Nasz bramkarz jednak spokojnie złapał ten strzał. Od tego momentu Wilczek coraz częściej gościł w naszym polu karnym. Gdyby nie zablokowany strzał przez Macieja Cichockiego w dwudziestej minucie po dośrodkowaniu z prawego skrzydła na około piąty metr to Wilkowo mogłoby objąć prowadzenie. Gdy wydawało się, że Wilczek obejmie prowadzenie sędzia Pan Mariusz Domżalski podyktował rzut karny dla Czarnych po zagraniu ręką przez obrońcę gospodarzy. Do piłki ustawionej "na wapnie" podszedł Arkadiusz Cichocki i otworzył wynik spotkania. Na kilka minut przed końcem pierwszej połowy groźna sytuacja Wilkowa. Po minięciu naszego bramkarza zawodnik gospodarzy zagrał do środka pola karnego, lecz ostatecznie bramka nie padła.

Tuż po gwizdku sędziego oznaczającego koniec pierwszych czterdziestu pięciu minut trener gospodarzy powiedział kilka słów do głównego arbitra tego spotkania. Głównie chodziło o słabą dyspozycję jednego z sędziów liniowych. Liniowy był w swoich decyzjach niepewny i obydwa zespoły były zgodne, że arbiter boczny miał swój słabszy dzień.

Sześć minut po rozpoczęciu drugiej połowy rzut karny za faul naszego zawodnika wykorzystał gracz Wilkowa i było 1:1. Ostatnie pół godziny gry Wilczek grał w dziesiątkę po czerwonej kartce gospdoarzy. Co ciekawe czerwona kartka wcale nie ostudziła zapałów Wilczka na kolejne gole. Sobotni rywal olecczan walczył tak, jakby grał w jedenastu.

Fotorelacja jest już dostępna!

Wilczek Wilkowo - Czarni Olecko 3:1 (0:1)
Arkadiusz Cichocki 26' (z karnego) - ?

Skład: Wojciech Muzyk - Krzysztof Marczuk (Adam Skowron), Michał Wasilewski, Ariel Tusznio, Maciej Cichocki, Piotr Matwiejczyk (Kamil Szarnecki 70'), Grzegorz Karaś (Olaf Niesterow 80'), Miłosz Modzelewski, Arkadiusz Cichocki, Dawid Bielecki, Daniel Bogdanowicz


Kolejka 19
W dniach 3,4 kwietnia rozegrana zostanie 19 kolejka ligi okręgowej :

Błękitni Pasym 2 - 1 Tęcza Biskupiec
Łyna Sępopol 2 - 0 Śniardwy Orzysz
Wilczek Wilkowo - Czarni Olecko 4 kwietnia, 16:00
MKS Jeziorany 2 - 4 Mazur Pisz 3 kwietnia, 16:30
Kłobuk Mikołajki - Granica Bezledy 4 kwietnia, 16:00
Orlęta Reszel 4 - 2 Polonia Lidzbark Warmiński
LZS Knopin - Vęgoria Węgorzewo 4 kwietnia, 16:00
Pojezierze Prostki - Mazur Ełk 4 kwietnia, 16:00
Facebook
Czarni
· Informacje o klubie

· Historia

· Stadion

· Skład

· Prezesi

· Trenerzy

· Inne sekcje

· Sprawozdania klubowe (1%)

Rozgrywki
· Tabela

· Terminarz

· Strzelcy

· Woj. Puchar Polski

Kibice
· Zdjęcia

· Szaliki

· Dojazd na stadion

Strona
· Kontakt

· Reklama

· Galeria

Tabela ligowa
  Drużyna  Pkt 
1.  Śniardwy 48
2.  Vęgoria 39
3.  Mazur Pisz 36
4.  Tęcza 35
5.  Mazur Ełk 32
6.  Pasym 31
7.  Orlęta 28
8.  Łyna 28
9.   Pojezierze 23
10.  Czarni 22
11.  Kłobuk 21
12.  Wilczek 21
13.  Granica 18
14.  Polonia 17
15.  Knopin 9
16.  Jeziorany 1
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Sparingi
24.01.: Rominta Goldap 0:5
7.02.: Jagiellonia CLJ 1:4
14.02.: Znicz Biała Piska 0:7
21.02.: Śniardwy Orzysz 6:2
25.02.: Mazur Ełk 2:2
28.02.: Mamry Giżycko 3:3
7.03.: Mazur Pisz 1:3
14.03.: Wigry II Suwałki 2:3
21.02.: Kowalak Kowale Oleckie 3:0
Następny mecz
Liga okręgowa
20. kolejka

Czarni Olecko
__________________

Łyna Sępopol

Olecko
11.04.2015r. | 16.00
Poprzedni mecz
Liga okręgowa
19. kolejka

Wilczek Wilkowo
__________________

Czarni Olecko
3:1

Łazdoje
4.04.2015r. | 16:00
Partnerzy


Majster Pietraszewski
Majster Pietraszewski