MLKS Czarni Olecko
Czarni Info
Strona główna
Kontakt
Szukaj

Informacje o klubie:

Info
Galeria

Przydatne Linki:

Czarni Olecko - PZPN
PZPN
W-MZPN
DwaDoZera.pl
90minut
PiłkaNożna.pl
Wspierają nas




















Okres przygotowawczy do nowego sezonu.
Piotrek dnia czerwiec 29 2017 · Kategoria: Bez kategorii · 0 komentarzy · 596 czytań ·Drukuj


Harmonogram jesień/wiosna 2017/2018

Zajęcia rozpoczynamy 10 lipca o 18.30

Lipiec:

Czwartek, 20 lipiec 18.00-20.00 (stadion)
Poniedziałek, 24 lipiec 18.30-20.00 (sztuczna)
Środa, 26 lipiec 18.30-20.00 (sztuczna)
Czwartek, 27 lipiec 18.30-20.00 (sztuczna)

Sierpień:

Czwartek, 03 sierpień 20.00-21.30 (sztuczna)
Poniedziałek, 07 sierpień 19.00-20.30 (stadion)
Środa, 09 sierpień 19.00-20.30 (stadion)
Czwartek, 10 sierpień 19.00-20.30 (stadion)
Poniedziałek, 14 sierpień 19.00-20.30 (stadion)
Środa, 16 sierpień 19.00-20.30 (stadion)
Czwartek, 17 sierpień 19.00-20.30 (stadion)
Poniedziałek, 21 sierpień 18.30-20.00 (stadion)
Środa, 23 sierpień 17.00-18.30 (stadion)
Czwartek, 24 sierpień 17.00-18.30 (stadion)

Sparingi:


środa, 2 sierpień, 18.00
Warmia Grajewo - Czarni Olecko
---------------------------------------

▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪▪
Z początkiem przygotowań, Klub MLKS CZARNI OLECKO zaprasza na treningi wszystkich chętnych do gry w naszej drużynie od przyszłego sezonu
.
WYWIAD
Piotrek dnia lipiec 11 2017 · Kategoria: Bez kategorii · 0 komentarzy · 163 czytań ·Drukuj
Czarni Olecko sezon 2016/2017 zakończyli w lidze okręgowej na 6. miejscu. Naszym rozmówcą jest trenerem drużyny seniorów Karol Sobczak.

— Czy 6. miejsce Czarnych jest dla Pana satysfakcjonujące?

— Przed sezonem prezes naszego klubu w rozmowie ze mną mówił, że interesuje go uplasowanie się drużyny na koniec sezonu w pierwszej szóstce. Pod tym kątem patrząc, plan został wykonany. Z drugiej strony, pamiętając nasze trzecie czy czwarte miejsce na koniec rundy jesiennej, której końcówkę mieliśmy bardzo dobrą, myślałem, że weszliśmy na jakąś ścieżkę stabilizacji. Drużynę, po połączeniu się Czarnych z Unią, udało się zespolić i zintegrować, co zaczęło przynosić efekty. Byliśmy drużyną, która miała bardzo mało porażek, bo tylko trzy w rundzie jesiennej. Mieliśmy też zdecydowanie najmniejszą ilość straconych bramek, bo raptem dziesięć. Ta zdobycz punktowa była dobrym prognostykiem przed rundą rewanżową. Przy odpowiednim przepracowaniu zimy i zdrowej konkurencji, która pod koniec rundy się wytworzyła w zespole, można było myśleć o czymś więcej, niż szóste miejsce. Wtedy można było nawet zaryzykować stwierdzenie, żeby włączyć się o walkę o drugie miejsce, bo lider był poza zasięgiem, i walczyć o awans.

— Jednak w rundzie wiosennej Czarni nie spisywali się już tak dobrze.

— Obie rundy pokazały, że mieliśmy problem ze strzelaniem bramek. Byliśmy drużyną, która nie potrafiła swojego sposobu gry, swojego potencjału i indywidualnych możliwości przełożyć na możliwości całego zespołu, by zawsze prezentować styl prowadzenia gry, który byłby charakterystyczny dla nas. Grając z drużynami słabszymi dostosowaliśmy się do ich poziomu, tak samo z mocniejszymi. To skutkowało tym, że byliśmy w stanie stracić punkty z drużyną z dołu tabeli, która teoretycznie nie powinna przysparzać nam problemu w zdobyczy punktowej. Z drugiej strony w meczach z „czubem” tabeli albo z drużynami, które rzeczywiście w lidze prezentowały piłkę w miarę poukładaną, gdzie nas skreślano przed samym meczem, potrafiliśmy wygrać lub urwać punkty.

— Z czego to mogło wynikać?

— To pokazuje brak stabilizacji, dyspozycji i poszczególnych zachowań na boisku na każdej pozycji i oznacza, że każdy z moich zawodników nie prezentował w każdym meczu tego, na co go stać. Uważam, że jest to kwestia mentalna, bo jeżeli człowiek w jednym meczu udowadnia, że umie grać, a w drugim nie potrafi powtórzyć swoich zdolności, to znaczy, że wszystko jest ukryte gdzieś w głowie i tu tkwi problem. W drugiej połowie pierwszej rundy w końcu mieliśmy jakąś stabilizację kadrową, bo linia obrony i linia pomocy zagrała kilka meczów z rzędu w tym samym składzie i ustawieniu, co miało wpływ na naszą postawę i na wyniki. W rundzie jesiennej już niestety tego nie było.

— Wynikało to chyba ze sporych problemów kadrowych?

— Już zimą w trakcie okresu przygotowawczego z różnych przyczyn posypała się nam cała obrona. Zabrakło Marcina Bokuniewicza z lewej obrony, który doznał kontuzji. Potem „złapał” trochę nadwagi i już się nie pojawił na treningach. Kontuzję złapał również Michał Wasilewski, która go wykluczyła praktycznie do połowy rundy rewanżowej, a to i tak dobrze, że jeszcze w nią wskoczył. Gdyby go nie było, to pewnie byłby dramat, bo Bartek Wiktorzak który go zastępował, wszedł na pozycję bardzo odpowiedzialną, jaką jest stoper. Jako młodzieżowiec nie miał wielkiego ogrania, a w dodatku ciążyła na nim duża presja, ale bardzo dobrze sobie poradził i fajnie się wprowadził do drużyny. Niestety, też doznał kontuzji stawu skokowego, która również wykluczyła go z gry praktycznie do końca rundy. Dlatego po kontuzji Wasilewskiego musiałem kombinować i najpierw parą stoperów byli Maciej Cichocki i Bartek Wiktorzak. Później na siłę, trochę awaryjnie, wrócił Michał Wasilewski. Na prawej obronie też cały czas trwała jakaś kombinacja, bo z jednej strony był Maciej Maciek Kosiński, ale dobrze też, że do zespołu wrócił Krzysiek Marczuk i wspomógł nam linię obrony, ale też musiał grać na stoperze na prawej obronie, więc linia obrony cały czas była ruchoma, zmieniała skład. To miało zły wpływ na naszą grę defensywną.

– Nie brakowało też Panu problemów z linią pomocy.

— W ogóle miałem duże problemy z jej skonstruowaniem, bo kilku chłopaków zrezygnowało lub z różnych przyczyn powypadało ze składu. Na początku wyglądało to całkiem dobrze. Na jednym sparingu miałem po 20 ludzi, z czego się bardzo cieszyłem, ale im było bliżej do rundy wiosennej, tym coraz mniej miałem zawodników. Skończyło się tym, że całą rundę wiosenną graliśmy 13 – 15 piłkarzami. Raz nawet w polu musiał grać bram-karz rezerwowy Eryk Karaś. W międzyczasie palec złamał Radek Czajko, a Michał Sadłowski z racji obowiązków zawodowych nie mógł nas wspomagać i cała drużyna trochę się posypała. Jeszcze w rundzie jesiennej kontuzji kolana nabawił się Miłosz Modzelewski, który w dodatku jesienią wyjechał na studia, i również nie mogliśmy z niego skorzystać. Nie dość, że ma potencjał piłkarski, to jest jeszcze młodzieżowcem, których nam bardzo braku- je. Tutaj nie mamy się czym pochwalić, bo oprócz tego, że nie mamy żadnej rywali- zacji między nimi, to muszą grać ci, którzy są. W ostatnich sześciu meczach miałem ich tylko dwóch – Adam Tusznio i Michał Wargala. Modliłem się o ich zdrowie, o kartki, żeby im się nic nie stało, bo inaczej każdy mecz gralibyśmy w dziesiątkę. To wszystko spowodowało, że przygotowania zimą nie szły tak jak potrzeba.

— Czy te wszystkie problemy i słabsze wyniki miały wpływ na atmosferę w drużynie?

— Oczywiście, że tak, bo nie tylko braki kadrowe źle wpływają na zespół, ale też brak rywalizacji obniża motywację sportową, bo podskórnie człowiek czuje, że jeżeli zagra i nie da z siebie wszystkiego, to i tak ma świadomość, że znowu zagra, bo nie ma rywali do swojego miejsca w składzie. To nie skutkuje dobrym podejściem do meczu i zaangażowaniem się na sto procent, bo zawsze są luzy w sferze wolicjonalnej i odpowiedzialności. Przez to traciliśmy głupie bramki i punkty. Powieliła się zasada z jesieni, gdzie ze słabszymi przeciwnikami nie mogliśmy uzyskać pozytywnych wyników, a to powodowało kolejne frustracje, które odzwierciedlały się dziwnymi zachowaniami w drużynie, o których wolę nie mówić. Irytowało mnie to, że zespół miał potencjał na więcej, ale sami sobie podcinaliśmy skrzydła. Zamiast mocno stanąć na nogach i w trudnych sytuacjach się integrować, budować, to można powiedzieć, że sami sobie przykładaliśmy pistolet do skroni i popełnialiśmy swego rodzaju seppuku. To bolało, ale z drugiej strony nie do końca na wszystko jako trener miałem wpływ. W pewnym momencie atmosfera nam zgęstniała, ale mam nadzieję, że pewne rzeczy są za nami i nie będzie to miało dalszego wpływu na poczynania naszej drużyny w przygotowaniach do następnego sezonu.

— Wydaje się, że drużynie brakuje charyzmatycznego lidera, jakim kiedyś był Kamil Szarnecki, który w trudnym momencie potrafi łby poderwać zespół do walki?

— Nie chciałbym być źle zrozumiany, bo mamy mocne punkty w drużynie, ale brak lidera jest odczuwalny. Michał Wasilewski, który jest kapitanem, jest naszą ostoją w obronie, jest Marcin Grygo, którego uważam za najlepszego bramkarza w naszej lidze. Można też powiedzieć, że Grzegorz Karaś jest takim naszym „sercem”. Daje nam dużo cech wolicjonalnych, zaangażowania, ale nie zawsze daje to efekt w postaci spokoju na boisku, rozsądku, dystansu do wydarzeń boiskowych, podpowiedzi czy przeniesienia ciężaru gry lub przyspieszenia, a czasem wręcz jej zatrzymania, aby zespół miał czas na zmianę na pozycjach. Nie mamy takiej osoby w drużynie i dlatego nasza gra z boku wygląda często chaotycznie, choć jest dużo walki i zaangażowania, czego chłopakom nigdy nie odmówiłem. Serce mają olbrzymie, ale nie mają tego spokoju, zimnej rozwagi i premedytacji w swoich poczynaniach na boisku. To często podnosi mi ciśnienie, gdy widzę to z ławki.

— Wspomniał Pan o bramkarzu Marcinie Grygo, który bez wątpienia był przez cały sezon najmocniejszym punktem w drużynie.

— Według mnie jest najlepszym bramkarzem w naszej lidze i powinienem życzyć mu gry w jak najwyższej lidze, ale trzeba dawać na tacę, żeby został z nami, bo jest bardzo mocnym punktem i ma bardzo duży wpływ na wyniki zespołu. To potwierdza starą maksymę piłkarską, że dobry bramkarz sam przynosi punkty drużynie, bo ta może mieć słabszy dzień i spowodować sytuację, że kolega ma w bramce więcej pracy. Wtedy od postawy bramkarza zależy czy przegramy, czy wygramy i Marcin udowodnił w niejednym meczu, że dzięki jego postawie sam dopisał nam punkty w tabeli.

— Jak to się dzieje, że Czarni słabiej spisują się na własnym boisku?

— Rok się temu przyglądam i szczerze przyznam, że jeszcze tego nie rozgryzłem, mimo że już trochę lat jestem przy piłce. Patrząc na cały sezon, to u siebie rozegraliśmy tylko jeden mecz, o którym mógłbym powiedzieć, że rzeczywiście graliśmy na własnym boisku i pokazaliśmy się z jak najlepszej strony. To był wygrany 2:0 mecz z liderem. W innych meczach mniej lub więcej, ale męczyliśmy się. Wyniki były różne, bo były zwycięstwa, ale mało przekonujące, może oprócz meczu otwarcia sezonu, w którym wygraliśmy 3:0 z Dobrym Miastem. Reszta spotkań, nawet jeśli je wygrywaliśmy, to po ciężkich perturbacjach, gdzie nie wiadomo było czy gramy u siebie, czy na wyjeździe. Pewnie ktoś z boku nie byłby w stanie rozpoznać, że jesteśmy gospodarzami. Co śmieszniejsze, w dużej ilości naszych wyjazdowych spotkań sprawialiśmy wrażenie, że to my jesteśmy gospodarzami. Dlatego większość dobrych meczów zagraliśmy na wyjeździe, czego przykładem w rundzie jesiennej jest mecz w Pasymiu, gdzie wcześniej lider nawet nie stracił punktu, a w końcówce bał się, że z nami przegra. Podobnie było w Orzyszu, gdzie zremisowaliśmy, a przecież mecz kończyliśmy w dziesiątkę. Na pewno sprawa tkwi w głowach naszych piłkarzy. Próbowałem na kilka sposobów podejść do nich, aby to zmienić, żeby mogli spokojnie w mecz wejść, ale to nic nie pomogło i to dla mnie nadal jest tajemnicą.

— Który mecz w wykonaniu Czarnych uważa Pan za najlepszy, a który za najgorszy?

— Zdecydowanie w całym sezonie najlepszy mecz rozegraliśmy z liderem, gdy z Błękitnymi u siebie wy- graliśmy 2:0, a potem zremisowaliśmy z nimi na wyjeździe, a także spotkanie spotkanie ze Śniardwami Orzysz, które uważam za bardzo solid- ny zespół. Jesteśmy jedyną drużyną, która nie przegrała z liderem, który w dodatku strzelił nam tylko jedną bramkę, a my jemu aż trzy. To pokazuje nasz potencjał i potwierdza, że mecz w Olecku nie był wygrany przypadkiem, że mamy możliwości, tylko potrzeba jeszcze paru cech, które muszą wypłynąć od zawodników, bo ja mogę rozrysować plan taktyczny i omówić wszystkie aspekty gry na każdej pozycji, ale to muszą realizować piłkarze, którzy jeśli tylko odpuszczą czy stracą koncentrację, to nic nie poradzę. Natomiast ciężko mi wskazać jeden nasz najsłabszy mecz, bo było ich kilka, gdzie wypadało naprawdę przepraszać kibiców. Na pewno żałuję bezbramkowo zremisowanego u siebie meczu z Dźwierzutami, z którymi zresztą zagraliśmy dwa okropne mecze, również w rundzie wiosennej było 0:0. Nie chcę już do tego wracać, bo wolę pamiętać te najlepsze mecze, choć z kolei po porażce szuka się powodów przegranej i stara się coś poprawić w grze.

— Kiedy rozpoczynacie nowy sezon i jak będą wyglądały przygotowania do niego?

— Sezon rozpoczynamy 12 sierpnia, przygotowania 10 lipca, a Puchar Polski już 29 lipca. Ten termin jest dla mnie trochę niefortunny, bo drużyna będzie w trakcie przygotowań. Dla nas najważniejsza jest liga, ale chcielibyśmy też w tym roku zaistnieć w Pucharze. Przy tej formule będzie ciężko, bo trzy tygodnie po rozpoczęciu przygotowań gramy w Pucharze. Zobaczymy też, co będzie z naszymi problemami personalnymi. Robimy ruchy, aby ten zespół poskładać. Być może pojawi się parę nowych twarzy, szczególnie ze strony młodzieżowców, na co bardzo liczę. Każda osoba, która zechce do nas przyjść na treningi i zmierzyć się z chłopakami w sensie rywalizacji sportowej, jest mile widziana. Nigdy nikomu nie odmówiłem miejsca na treningu i serdecznie zapraszam też tych, którzy chcieliby wrócić do zespołu. Mam nadzieję, że zaczniemy w bogatym składzie z ludźmi pełnymi werwy, animuszu, ambicji, aby ta drużyna nie była gorsza, niż w zakończonym sezonie i osiągnęła podobny lub na- wet lepszy wynik.

— Na zakończenie chciałbym spytać jak Pan godzi swoje liczne obowiązki zawodowe, społeczne, trenerskie i oczywiście rodzinne?

— Jeśli chodzi o moją żonę, to wiedziały gały, co brały, bo w piłkę grałem, gdy jeszcze nie byliśmy małżeństwem. Żona do mojego rytmu ligowego jest przyzwyczajona i nigdy nie robi mi z tego tytułu żadnych wyrzutów. Wie, że w jakimś sensie realizuję siebie, dopóki jeszcze czuję, że chcę to robić. Jednak połączenie wszystkich moich obowiązków czasami nie jest łatwe. Wiadomo, że sprawy zawodowe, czyli szkoła, są dla mnie priorytetem, bo przecież z tego chleb jem ja i moja rodzina. Natomiast radnym się bywa, a trenerem od czasu do czasu się jest. Staram się umiejętnie „podzielić” swoją głowę, aby problemy zawodowe zostawały w szkole, tak samo jak te związane z funkcją przewodniczącego rady miejskiej, i nie były balastem dla moich innych poczynań. Z kolei z funkcją trenera związany jest największy stres, ale staram się z tym sobie radzić. Znajduję też czas dla rodziny w taki sposób, aby nie dostawała w pakiecie nauczyciela, radnego i trenera. Mam nadzieję, że mi się to udaje.

— Dziękuję za rozmowę.

źródło - Głos Olecka
SEZON ZACZYNAMY W BARCIANACH!
Piotrek dnia lipiec 06 2017 · Kategoria: Bez kategorii · 0 komentarzy · 200 czytań ·Drukuj
Warmińsko-Mazurski Związek Piłki Nożnej ustalił ramowy terminarz ligi okręgowej na nadchodzący sezon. Rozgrywki rundy jesiennej potrwają od 12 sierpnia do 19 listopada. Sezon zainaugurujemy wyjazdowym meczem z Jurandem Barciany, a rok zakończymy meczem u siebie również z Jurandem, jeżeli warunki atmosferyczne nam na to pozwolą.

Kluby są zobowiązane do wprowadzenia dokładnych terminów nie później niż 2 tygodnie od rozpoczęcia rozgrywek.


1. GLKS Jurand Barciany - CZARNI OLECKO 12-13.08

2. CZARNI OLECKO - KS Mazur Pisz 15.08

3. KS Żagiel KS "Żagiel" Piecki - CZARNI OLECKO 19-20.08

4. CZARNI OLECKO - MBKS Victoria Bartoszyce 26-27.08

5. MZGZ LKS Różnowo - CZARNI OLECKO 2-3.09

6. CZARNI OLECKO - LUKS Wilczek Wilkowo 9-10.09

7. CWKS Vęgoria Węgorzewo - CZARNI OLECKO 16.09

8. CZARNI OLECKO - LKS Łyna Sępopol 23-24.09

9. Omulew Wielbark - CZARNI OLECKO 30.09

10. CZARNI OLECKO - SKS Szczytno 7-8.10

11. GKS Granica Bezledy - CZARNI OLECKO 14-15.10

12. CZARNI OLECKO- KS Śniardwy Orzysz 21-22.10

13. Gks Cresovia Górowo Iławeckie - CZARNI OLECKO 28-29.10

14. CZARNI OLECKO - DKS Dobre Miasto 4-5.11

15. KKS Warmia Olsztyn - CZARNI OLECKO 11.11

16. CZARNI OLECKO- Jurand Barciany 18-19.11
ZEBRANIE.
Piotrek dnia czerwiec 26 2017 · Kategoria: Bez kategorii · 0 komentarzy · 798 czytań ·Drukuj


PROPONOWANY PLAN OBRAD:

1. Otwarcie zebrania.
2. Wybór przewodniczącego zebrania i ustalenie sekretarza obrad.
3. Stwierdzenie prawidłowości zwołania zgromadzenia i jego władności do podejmowania wiążących uchwał.
4. Przyjęcie porządku zebrania.
5. Sprawozdanie z działalności Zarządu za okres lipiec 2016 -czerwiec 2017.
6. Sprawozdanie finansowe za okres lipiec 2016 - czerwiec 2017.
7. Sprawozdanie Komisji Rewizyjnej za okres lipiec 2016-czerwiec 2017.
9. Dyskusja nad złożonymi sprawozdaniami.
10. Podjęcie uchwały w sprawie udzielenia absolutorium Zarządowi.
11. Podjęcie uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdania z działalności Zarządu za okres lipiec 2016 - czerwiec 2017.
12. Podjęcie uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego za okres lipiec 2016 - czerwiec 2017.
13. Podjęcie uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdania z działalności Komisji Rewizyjnej za okres lipiec 2016 -czerwiec 2017.
14. Wolne wnioski
15. Zakończenie zebrania.
60 - lecie powstania Klubu CZARNI OLECKO
Piotrek dnia czerwiec 18 2017 · Kategoria: Bez kategorii · 0 komentarzy · 255 czytań ·Drukuj
Zapraszamy sympatyków, zawodników byłych i obecnych,

działaczy sportowych, trenerów i kibiców "Czarnych" do

uczestnictwa w obchodach!
.


Porażka Czarnych na koniec sezonu!
Piotrek dnia czerwiec 15 2017 · Kategoria: Bez kategorii · 0 komentarzy · 211 czytań ·Drukuj
MLKS CZARNI OLECKO przegrali 2:3 (1:1) z CWKS VĘGORIA WĘGORZEWO w spotkaniu ostatniej 30.kolejki V ligi. Ta dziewiąta porażka w przeciągu całego sezonu sprawiła, że olecczanie rywalizację w lidze okręgowej zakończyli na szóstym miejscu w szesnastozespołowej tabeli.
To był ostatni nasz mecz w wyjątkowo trudnym dla nas sezonie. Teraz przyjdzie czas na podsumowania, wyciąganie wniosków i mobilizacja przed kolejną odsłoną V ligi. Jedno co jest pewne to fakt, że tej ekipie potrzebne są zmiany a przede wszystkim zbudowanie o wiele bardziej szerokiej kadry. To jednak zadanie na najbliższe tygodnie dla działaczy i trenera.

Skład Czarnych:

Grygo (Karaś E.) - Czajko, Wasilewski, Marczuk, Czuper (Sadłowski) - Wargala, Cichocki M., Żyliński, Dębski (Tusznio Ariel) - Tusznio Adam,  (Modzelewski), Cichocki A.
Rezerwowi:
Karaś E., Sadłowski, Tusznio Ariel, Modzelewski,

5' Tusznio Adam
19' Krupa
60' Brand (k)
68' Tusznio Ariel
86' Duda

Ogólne podsumowanie sezonu wkrótce.

A już 24 czerwca o godz. 10.30 zapraszamy wszystkich serdecznie na obchody 60 - lecia powstania Klubu MLKS CZARNI OLECKO!
OSTATNI MECZ W SEZONIE!
Piotrek dnia czerwiec 13 2017 · Kategoria: Bez kategorii · 0 komentarzy · 471 czytań ·Drukuj

Nie dla wszystkich czwartek będzie dniem wolnym. W Boże Ciało CZARNI OLECKO rozegrają swój ostatni mecz w sezonie 2016/2017. Przeciwnikiem będzie zespół CWKS Vęgoria Węgorzewo.

Na Stadionie Miejskim w Olecku zmierzą się drużyny dla których ten mecz ma ogromne znaczenie, a co ważniejsze zwycięstwo dla jednych jak i dla drugich jest priorytetem. Vęgoria Węgorzewo to zespół który będzie grał z nożem na gardle. Na kolejkę przed końcem rozgrywek zajmują miejsce nie gwarantujące im utrzymania się w lidze. Dla Czarnych to spotkanie będzie walką nawet o 4. pozycje na koniec sezonu. Przy naszej wygranej i sprzyjających wyniku meczu Wilczek Wilkowo z Victorią Bartoszyce (17.06 godz. 17.00) mamy szansę poprawić ostateczny wynik. Emocje będą zapewnione!

W jesiennym meczu rozegranym w Węgorzewie podopieczni trenera Karola Sobczaka po bramkach Macieja Głódzia, Kamila Żylińskiego, Grześka Karasia oraz Zbigniewa Jasińskiego wygrali pewnie 4:1. W czwartkowym meczu nasi piłkarze zapewne postarają się o pewne zwycięstwo, aby w dobrym stylu pożegnać się z oleckimi kibicami.

Początek ostatniego w sezonie 2016/2017 meczu na Stadionie Miejskim w Olecku czwartek 15 czerwca o godzinie 17:00. Zapraszamy!

Mecz początkowo miał odbyć się 17 czerwca jednak na prośbę drużyny gości został przełożony na 15 czerwca.

Bilety:
• kobiety i dzieci [bezpłatnie]
• mężczyźni 5zł


Warmińsko - Mazurski Związek Piłki Nożnej wyznaczył sędziów do prowadzenia ostatniej kolejki V ligi. Czwartkowe spotkanie pomiędzy Czarnymi a Vęgorią poprowadzą jako główny Krystian Chudzik (Giżycko) na liniach pomagać mu będą Mateusz Nosek (Giżycko) oraz Michał Makarski (Ełk).
Cenne zwycięstwo!
Piotrek dnia czerwiec 11 2017 · Kategoria: Bez kategorii · 0 komentarzy · 115 czytań ·Drukuj
Ten ważny mecz wyjazdowy CZARNI OLECKO zakończyli zwycięstwem nad gospodarzami 1:0! Mecz był bardzo zacięty i obfitował w wiele akcji podbramkowych z jednej jak i z drugiej strony. Piłkarze pokazali charakter wygrywając w kolejnym spotkaniu. Jedyną bramkę dla naszego zespołu zdobył Arek Cichocki!
BRAWO Czarni!

Skład : Grygo - Czajko, Marczuk, Wasilewski, Czuper - Wargala, M.Cichocki, Żyliński, Dębski (Sadłowski) - Tusznio, A.Cichocki

Ostatni mecz sezonu Czarni Olecko rozegrają 15 czerwca (czwartek) o godz. 17.00. Przeciwnikiem będzie Vęgoria Węgorzewo
.
Ostatni wyjazd - kierunek Górowo Iławeckie.
Piotrek dnia czerwiec 08 2017 · Kategoria: Bez kategorii · 0 komentarzy · 378 czytań ·Drukuj
W 29. kolejce rozgrywek V ligi piłkarze Czarnych Olecko w wyjazdowym spotkaniu zmierzą się z Cresovią Górowo Iławeckie. Dla drużyny prowadzonej przez Karola Sobczaka będzie to ostatni wyjazdowy mecz w tym sezonie.
Dla obu drużyn to ważna potyczka w kontekście walki o jak najwyższą lokatę w ligowej tabeli na koniec sezonu. Aktualnie wyżej są Czarni, którzy z dorobkiem 42 punktów zajmują 6.pozycję. Cresovia traci do nas 3 punkty. Zajmuje obecnie 8.miejsce.
Jesienią, w 14.kolejce piłkarze Czarnych Olecko wygrali na własnym stadionie 2:0 z Cresovią. Oba gole zdobył Michał Wargala.
Morale w zespole Czarnych po dwóch kolejnych przegranych z pewnością nie są zbyt wysokie, więc celem jest zwycięstwo w najbliższej konfrontacji aby poprawić nastrój w drużynie. Zupełnie inaczej przedstawia się aktualna sytuacja w drużynie Cresovii. Zespół z Górowa w ostatnich trzech meczach zdobył komplet punktów (Pisa Barczewo 1:2, GKS Dźwierzuty 3:0, Ruciane-Nida 0:2) i zapewne będzie chciał podtrzymać zwycięską serię.
Dla nas to kolejne bardzo ważne spotkanie i cel jest jeden… Z Górowa do Olecka wrócić z 3pkt. więcej na koncie.
Cresovia Górowo Iławeckie - MLKS CZARNI OLECKO
10 czerwca (sobota) godz. 15.00
Porażka Czarnych!
Piotrek dnia czerwiec 04 2017 · Kategoria: Bez kategorii · 0 komentarzy · 93 czytań ·Drukuj
Kolejny mecz rozegrali przed własną publicznością zawodnicy Czarnych Olecko którzy przegrali ligowe spotkanie z Victorią Bartoszyce 1:2. Porażka sprawiła, że podopieczni trenera Karola Sobczaka zajmują aktualnie 6.miejsce w ligowej tabeli (spadek o jedną pozycję)

Skład Czarnych:
Grygo - Marczuk, Cichocki M., Wasilewski, Czuper(78' Czajko) - Wargala, Karaś (48' Dębski), Tusznio Ariel, Żyliński, Tusznio Adam - Cichocki A.
Rezerwowi: Karaś E., Dębski, Czajko, Sadłowski

27' Lis (k)
66' Wasilewski
80' Lis (k)
W niedzielę z MBKS Victoria Bartoszyce!
Piotrek dnia maj 31 2017 · Kategoria: Bez kategorii · 0 komentarzy · 300 czytań ·Drukuj
Piłkarze Czarnych Olecko wielkimi krokami zbliżają się do ostatniej prostej sezonu rozgrywkowego 2016/2017. Do zakończenia zmagań zostały już tylko trzy kolejki. Najbliższe spotkanie podopieczni trenera Karola Sobczaka rozegrają w niedzielę 4 czerwca o godz.17.00 na własnym obiekcie z Victorią Bartoszyce.

Przeciwnik to bezpośredni sąsiad w tabeli. Do naszej ekipy traci tylko jeden punkt. Jeżeli Czarni wygrają to spotkanie, mają szansę na dłużej zadomowić się na piątej lokacie.

Victoria Bartoszyce po 27. kolejkach zajmuje 6. miejsce w tabeli z dorobkiem 41 punktów, 51 goli strzelonych i 45 straconych. Na swoim koncie mają 12 wygranych, 5 remisów i 10 porażek. Ostatnie dwa mecze ekipy z Bartoszyc to wysokie zwycięstwa (0:4 z GKS Dźwierzuty, 6:0 z MKS Ruciane-Nida).
Przypomnijmy, pierwsze spotkanie pomiędzy Czarnymi a Victorią rozegrane w Bartoszycach zakończyło się wygraną 2:0 (2× Żyliński Kamil).

Czy nasza drużyna również i teraz pokona rywali? Czy nasza drużyna udowodni, że porażka w ostatniej kolejce była tylko wypadkiem przy pracy? Wszystko zweryfikuje niedzielny mecz, który odpowie nam na te pytania.
NIEDZIELA 4 CZERWCA GODZ. 17.00 STADION MOSiR!
Zapraszamy wszystkich kibiców na mecz!

Wstęp na mecz
:
- mężczyźni 5zł
- kobiety i dzieci bezpłatny
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Mecze

Sparing

2017-07-15 17.00

Czarni Olecko

Czarni
Olecko

0:6

Rominta Gołdap

Rominta
Gołdap

Puchar Polski

2017-07-29 17.00

Start Kruklanki

Start
Kruklanki

VS

Czarni Olecko

Czarni
Olecko

Tabela
LP Herb Druzyna M P
1 Cresovia Górowo Iławeckie 0 0
Czarni Olecko 0 0
DKS Dobre Miasto 0 0
Granica Bezledy 0 0
Jurand Barciany 0 0
LKS Różnowo 0 0
Mazur Pisz 0 0
Omulew Wielbark 0 0
SKS Szczytno 0 0
Śniardwy Orzysz 0 0
Vęgoria Węgorzewo 0 0
Victoria Bartoszyce 0 0
Warmia Olsztyn 0 0
Wilczek Wilkowo 0 0
Żagiel Piecki 0 0
Łyna Sępopol 0 0

Pokaż więcej
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 19
Najnowszy użytkownik: Czarny